Cła węglowe CBAM: co oznaczają dla producentów stali i cementu?

0
28
Rate this post

Spis Treści:

Cła węglowe CBAM – na czym polega nowe podejście Unii Europejskiej

Cła węglowe CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) to jeden z najbardziej przełomowych instrumentów polityki klimatycznej UE od czasu uruchomienia systemu EU ETS. Dla producentów stali i cementu oznacza to realną zmianę warunków konkurencji – zarówno na rynku unijnym, jak i w eksporcie. Mechanizm nie jest już teoretycznym projektem, ale realnym narzędziem, które zaczyna działać etapami, z jasno określonym harmonogramem.

CBAM ma zrównoważyć koszty emisji CO₂ ponoszone przez unijnych producentów z kosztami (a raczej ich brakiem) po stronie dostawców spoza UE. W praktyce chodzi o to, aby import stali, cementu i innych energochłonnych produktów do Unii nie był tańszy tylko dlatego, że w kraju wytworzenia nie ma cen na emisje CO₂ albo są one symboliczne. Mechanizm ma również ograniczyć tzw. ucieczkę emisji – przenoszenie produkcji do regionów o mniej restrykcyjnej polityce klimatycznej.

Dla zakładów stalowych i cementowni to przede wszystkim zmiana finansowa (koszt produkcji i marże), technologiczna (tempo modernizacji) oraz strategiczna (decyzje inwestycyjne, lokalizacja produkcji, wybór dostawców surowców). CBAM wymusza też znacznie większą przejrzystość danych o śladzie węglowym oraz ścisłą współpracę z kontrahentami spoza UE.

Podstawowe założenia mechanizmu CBAM

CBAM dotyczy przede wszystkim importu wybranych towarów do UE. Zgodnie z aktualnym zakresem, obejmuje m.in.:

  • stal i wyroby stalowe (blachy, kształtowniki, rury, pręty, profile, półprodukty),
  • cement i klinkier,
  • aluminium,
  • nawozy,
  • energię elektryczną,
  • wodorowe produkty wybrane.

Mechanizm polega na konieczności nabywania certyfikatów CBAM przez importerów tych towarów do UE. Liczba wymaganych certyfikatów jest powiązana z ilością emisji CO₂ zawartych w imporcie. Cena certyfikatu ma być zbliżona do średniej ceny uprawnień do emisji CO₂ w ramach systemu EU ETS w danym okresie.

Powiązanie z systemem EU ETS

CBAM jest ściśle skorelowany z EU ETS – systemem handlu uprawnieniami do emisji CO₂, który od lat obejmuje większość przemysłowych instalacji w UE, w tym stalownie i cementownie. Idea jest prosta: jeżeli unijny producent płaci za emisję 1 tony CO₂ określoną kwotę, importer podobnego towaru powinien ponosić zbliżony koszt za tę samą ilość emisji generowanych poza UE.

Jednocześnie, w miarę jak wygaszane będą darmowe uprawnienia do emisji w EU ETS dla sektorów objętych CBAM, znaczenie tego mechanizmu będzie rosło. Cła węglowe mają przejąć rolę tarczy ochronnej dla przemysłu UE w miejscu, w którym dotąd funkcjonował system darmowych przydziałów CO₂.

Harmonogram wdrażania CBAM

CBAM nie zaczął działać z dnia na dzień. Wprowadzono okres przejściowy, w którym importerzy składają szczegółowe raporty o emisjach w produktach, ale jeszcze nie płacą za certyfikaty. Docelowy model finansowy ma zacząć obowiązywać po zakończeniu fazy przejściowej.

W uproszczeniu można to ująć tak:

  • Faza raportowania (okres przejściowy) – obowiązek zbierania i raportowania danych o emisjach, bez obowiązku zakupu certyfikatów CBAM, ale z rygorystycznymi wymogami sprawozdawczymi.
  • Faza pełna – konieczność nabywania certyfikatów węglowych CBAM, powiązana z redukcją darmowych przydziałów w EU ETS.

Dla producentów stali i cementu oznacza to, że już teraz muszą przygotować się organizacyjnie i technicznie, aby od momentu wprowadzenia pełnych opłat nie działać po omacku, ale mieć dobrze policzone koszty, przygotowane scenariusze cenowe i odpowiednie procesy raportowe.

Jak działa CBAM w praktyce dla stali i cementu

Z punktu widzenia zakładów hutniczych i cementowni najważniejsze jest zrozumienie praktycznej logiki mechanizmu. Nawet jeżeli dana firma nie importuje bezpośrednio stali czy klinkieru, CBAM może wpływać na sytuację konkurencyjną, łańcuchy dostaw oraz decyzje klientów.

Zakres produktów stalowych objętych CBAM

CBAM nie dotyczy wszystkich wyrobów metalowych, ale szerokiej grupy podstawowych produktów stalowych. Chodzi o towary, które są zazwyczaj klasyfikowane jako produkty energochłonne o wysokim śladzie węglowym. W grupie tej znajdują się m.in.:

  • półprodukty stalowe (kęsy, kęsiska, wlewki),
  • blachy gorąco- i zimnowalcowane,
  • pręty zbrojeniowe, kształtowniki, profile,
  • rury stalowe określonych rodzajów.

CBAM będzie doliczany do importu tych produktów na granicy UE. Im wyższy ślad węglowy stali z kraju trzeciego, tym więcej certyfikatów CBAM będzie musiał kupić importer. Jeżeli stal powstała w procesie o niższej emisji (np. EAF z wysokim udziałem złomu i energii odnawialnej), koszt CBAM może być znacząco niższy.

Cement i klinkier w systemie CBAM

W przypadku cementu kluczowe jest rozróżnienie między klinkierem cementowym a gotowym cementem. CBAM obejmuje zarówno klinkier, jak i wybrane rodzaje cementu importowanego do UE. Cement jest jednym z najbardziej emisyjnych produktów przemysłowych na tonę wytworzonego materiału, dlatego znalazł się w pierwszej linii mechanizmu.

W praktyce producent cementu w UE konkuruje z cementowniami z regionów, gdzie nie obowiązują istotne ceny emisji CO₂. CBAM ma sprawić, że import cementu o wysokiej emisji z tych regionów będzie obciążony kosztem CO₂ zbliżonym do tego, jaki ponosi producent unijny. To zmienia rachunek opłacalności wielu dotychczasowych kierunków importu.

Obliczanie emisji i certyfikatów CBAM

Mechanizm bazuje na tzw. embedded emissions, czyli emisjach wbudowanych w produkt. Oblicza się je w przeliczeniu na tonę danego wyrobu, z uwzględnieniem całego procesu produkcyjnego: od redukcji rudy, przez procesy termiczne, aż po zużycie energii elektrycznej i paliw.

Schemat jest następujący:

  1. Określenie rzeczywistego śladu węglowego danej partii produktu (stal, cement) – na podstawie danych dostarczonych przez producenta spoza UE lub metod standardowych (domyślnych).
  2. Wyrażenie emisji w tonach CO₂ na jednostkę produktu (np. t CO₂ / t stali).
  3. Przemnożenie tej wartości przez ilość importowanego produktu – uzyskujemy łączną emisję związaną z importem.
  4. Ustalenie liczby certyfikatów CBAM odpowiadających tej emisji.
  5. Przemnożenie liczby certyfikatów przez ich cenę (zależną od średniej ceny EU ETS).

W niektórych przypadkach możliwe będzie uwzględnienie opłat za emisje, które były już poniesione w kraju produkcji, ale system przewiduje jasno określone zasady, jakie dowody trzeba przedstawić i w jakim zakresie można zaliczyć takie koszty na poczet CBAM.

Dym z kominów fabryki unoszący się nad niebem bez chmur
Źródło: Pexels | Autor: Ludvig Hedenborg

CBAM a konkurencyjność producentów stali w UE

Producenci stali w Unii Europejskiej od lat zmagają się z konkurencją z krajów, gdzie energia i regulacje środowiskowe są tańsze. CBAM ma teoretycznie wyrównać szanse, ale jednocześnie wymusza przyśpieszenie dekarbonizacji w samej UE. To oznacza zmianę relacji kosztowych, strategii biznesowych i modelu współpracy w łańcuchu dostaw stali.

Zmiana przewag kosztowych na rynku stali

Dotychczas często zdarzało się, że stal importowana spoza UE była wyraźnie tańsza, ponieważ producenci w krajach trzecich nie płacili za emisje CO₂, a w wielu przypadkach korzystali z tańszej energii z paliw kopalnych. EU ETS działał jak dodatkowy podatek ekologiczny dla unijnych hut.

Warte uwagi:  Gigantyczne inwestycje w rozwój przemysłu ciężkiego – trendy 2030+

Po wejściu CBAM import z krajów bez istotnych regulacji klimatycznych zostanie obciążony podobnym kosztem emisji. Przewaga cenowa takiej stali zmniejszy się lub w niektórych przypadkach zniknie całkowicie. To może istotnie poprawić pozycję cenową producentów z UE – pod warunkiem, że utrzymają oni kontrolę nad kosztami energii i zainwestują w efektywność.

Dla zakładów stalowych oznacza to możliwość przesunięcia konkurencji z czystej walki cenowej w stronę jakości, niezawodności dostaw, certyfikowanych niskich emisji i stabilnych relacji handlowych. CBAM premiuje tych producentów, którzy potrafią udokumentować niski ślad węglowy swojej stali i oferować to jako wartość dodaną.

Znaczenie technologii produkcji stali dla CBAM

W stalownictwie funkcjonują dwa główne modele produkcji:

  • proces zintegrowany oparty na wielkich piecach i konwertorach (BF-BOF), głównie z rudy żelaza i węgla koksowego,
  • proces elektryczno-łukowy (EAF) oparty w dużej mierze na złomie stalowym i energii elektrycznej.

Proces BF-BOF jest znacznie bardziej emisyjny na tonę stali niż EAF, zwłaszcza jeżeli energia elektryczna i ciepło pochodzą z paliw kopalnych. W kontekście CBAM i EU ETS oznacza to, że producenci bazujący na wielkich piecach są szczególnie narażeni na wzrost kosztów emisji.

Przejście na modele niskoemisyjne (EAF, DRI z wodorem, zwiększony udział złomu, technologie CCS/CCU) staje się nie tylko kwestią regulacyjną, ale czysto ekonomiczną. Im niższa emisja na tonę wyrobu, tym mniejszy koszt uprawnień ETS po stronie unijnej huty i tym wyraźniejsza przewaga wobec importu obciążonego CBAM.

Relacje z klientami: ślad węglowy jako element oferty

CBAM pośrednio popycha cały rynek stali w stronę przejrzystości emisji w łańcuchu dostaw. Duzi klienci – producenci samochodów, sprzętu AGD, konstrukcji stalowych, deweloperzy – coraz częściej pytają o ślad węglowy stali. Wynika to zarówno z presji regulacyjnej (raportowanie ESG, taksonomia UE), jak i z rosnących oczekiwań inwestorów.

Producent stali, który potrafi wiarygodnie pokazać, że jego produkt ma niższy ślad węglowy niż średnia rynkowa, może żądać wyższej ceny lub lepiej zabezpieczać długoterminowe kontrakty. CBAM, zrównując koszt importu wysokoemisyjnej stali, zwiększa atrakcyjność stali niskoemisyjnej produkowanej w UE – zwłaszcza w segmentach premium i dla projektów finansowanych z funduszy, które wymagają spełnienia kryteriów środowiskowych.

Wpływ CBAM na producentów cementu

Sektor cementowy już od lat funkcjonuje pod presją EU ETS i konieczności zakupu uprawnień do emisji CO₂. Technologicznie jest to jedna z najtrudniejszych branż do dekarbonizacji – znaczna część emisji pochodzi bowiem z procesów chemicznych (rozpad węglanu wapnia w piecu klinkierowym), a nie tylko z energetyki. CBAM istotnie zmienia układ sił między cementowniami z UE i spoza UE.

Konkurencja z importem klinkieru i cementu

Dotąd jednym z głównych zagrożeń dla unijnych producentów były dostawy klinkieru lub gotowego cementu z krajów o tańszej energii i bez znaczących regulacji klimatycznych. Dzięki niższym kosztom produkcji i braku opłat za emisję, importowany cement mógł być tańszy mimo kosztów transportu.

CBAM dolicza do takiej dostawy koszt odpowiadający emisjom zawartym w klinkierze/cemencie. W wielu przypadkach zniweluje to przewagę cenową importu. To otwiera przestrzeń dla unijnych cementowni, które inwestują w redukcję klinkieru w cemencie, paliwa alternatywne, efektywność energetyczną oraz nowe rodzaje spoiw o niższej emisji.

Rola miksu paliwowego i surowcowego

Emisje w sektorze cementowym zależą w dużej mierze od:

  • udziału klinkieru w produkcie (im niższy, tym mniejsza emisja na tonę cementu),
  • rodzaju paliw używanych w piecu (węgiel, gaz, paliwa alternatywne z odpadów, biomasa),
  • efektywności energetycznej instalacji (nowoczesne piece, odzysk ciepła).

CBAM nie ingeruje bezpośrednio w technologie, ale poprzez koszt CO₂ silnie motywuje do:

  • zwiększania udziału paliw alternatywnych oraz biomasy,
  • redukcji klinkieru i rozwoju cementów wieloskładnikowych,
  • wdrażania innowacyjnych spoiw (np. na bazie popiołów, żużli, glin kalcynowanych).

Im niższa emisja cementu w UE, tym bardziej opłacalne sprzedaże na rynku krajowym, zwłaszcza gdy import jest obciążony CBAM. To zmienia priorytety inwestycyjne – od prostego zwiększania mocy produkcyjnych do modernizacji pod kątem redukcji śladu węglowego.

Wpływ na rynek budowlany i ceny materiałów

Dla sektora budowlanego CBAM oznacza jedno: cement o wysokiej emisji z krajów trzecich stanie się droższy. To przełoży się na strukturę rynku dostaw, szczególnie w regionach przygranicznych, gdzie dotąd import odgrywał dużą rolę.

Reakcje rynku budowlanego na zmiany cen cementu

Deweloperzy, wykonawcy infrastruktury i inwestorzy publiczni będą musieli uwzględniać koszt emisji CO₂ w kalkulacjach projektów. Wyższa cena cementu z importu przesunie popyt w stronę lokalnych producentów, zwłaszcza tych oferujących wyroby niskoemisyjne z wiarygodną dokumentacją środowiskową.

W praktyce może dojść do:

  • przesunięcia części kontraktów na dostawców krajowych, nawet jeśli ich ceny bazowe są nieco wyższe,
  • silniejszego nacisku na optymalizację receptur betonów (mniejsze zużycie klinkieru, dodatki mineralne),
  • rosnącej roli specyfikacji środowiskowych w przetargach publicznych (limity śladu węglowego na m³ betonu).

Przykładowo, duży wykonawca infrastrukturalny może wprowadzić wewnętrzne limity emisji na projekty drogowe. W takiej sytuacji cement z wysokim śladem węglowym – niezależnie od kraju pochodzenia – zacznie z rynku wypadać, a CBAM jedynie przyspieszy ten proces, wyrównując koszt między UE a krajami trzecimi.

Obowiązki raportowe i organizacyjne dla importerów

CBAM to nie tylko koszt certyfikatów, ale także nowa warstwa biurokracji. Importerzy stali i cementu muszą nauczyć się działać jak małe „instalacje ETS”: zbierać dane, weryfikować je, współpracować z zagranicznymi producentami oraz raportować emisje organom nadzoru.

Zarządzanie danymi emisyjnymi w łańcuchu dostaw

Kluczowym wyzwaniem jest zdobycie wiarygodnych danych o emisjach wbudowanych w produkt. W wielu hutach i cementowniach poza UE systemy pomiarowe są słabiej rozwinięte niż w Europie, a standardy raportowania różnią się między krajami. To powoduje, że importer często nie dostaje od dostawcy pełnego pakietu informacji.

W praktyce oznacza to konieczność:

  • wypracowania standardowych formularzy i wymagań wobec dostawców spoza UE,
  • wdrożenia systemów IT do gromadzenia i archiwizacji danych o partiach dostaw,
  • współpracy z zewnętrznymi audytorami lub konsultantami, którzy pomogą zweryfikować dane i zapewnić ich spójność z metodologią CBAM.

Jeżeli rzeczywiste dane nie będą dostępne, stosowane będą wartości domyślne, które są z reguły mniej korzystne (zakładają wyższy poziom emisji). Dla wielu importerów będzie to bodziec, aby naciskać zagranicznych producentów na inwestycje w monitoring i raportowanie.

Rola „upoważnionego zgłaszającego”

Mechanizm CBAM przewiduje, że import produktów objętych regulacją będzie możliwy wyłącznie przez podmioty posiadające status tzw. upoważnionego zgłaszającego (authorised CBAM declarant). Taki podmiot jest formalnie odpowiedzialny za:

  • rejestrację w systemie CBAM,
  • składanie okresowych deklaracji emisji,
  • zakup i umarzanie certyfikatów CBAM,
  • przechowywanie dokumentacji na potrzeby kontroli.

Dla firm handlowych oznacza to konieczność zbudowania nowych kompetencji w działach logistyki, zakupów i finansów. Mały importer stali, który do tej pory ograniczał się do obsługi celnej i frachtu, będzie musiał zrozumieć zasady ETS, ceny uprawnień i metodyki obliczania emisji. Część podmiotów może zdecydować się na powierzenie tej funkcji wyspecjalizowanym firmom, które przyjmą na siebie rolę pośrednika CBAM.

Ryzyka związane z niezgodnością i błędami w raportowaniu

Nowy system pociąga za sobą także ryzyka regulacyjne. Błędy w deklaracjach, opóźnienia w zakupie i umorzeniu certyfikatów czy brak odpowiednich dowodów na opłacenie emisji w kraju pochodzenia mogą skutkować:

  • karami finansowymi,
  • wstrzymaniem możliwości importu,
  • kontrolami i dodatkowymi obowiązkami dowodowymi w kolejnych okresach sprawozdawczych.

Firmy sprowadzające stal i cement powinny możliwie szybko przeanalizować swój portfel dostaw, zidentyfikować produkty objęte CBAM i stworzyć procedury wewnętrzne, które zminimalizują ryzyko sankcji. W branży, gdzie marże bywają niskie, pojedyncza kara może zniwelować zysk z wielu kontraktów.

Pojedynczy komin przemysłowy dymiący na ciemnym niebie
Źródło: Pexels | Autor: Francesco Ungaro

Strategie dostosowania dla producentów stali

Producenci stali nie mają wpływu na sam fakt istnienia CBAM, ale mogą świadomie kształtować swoją pozycję konkurencyjną w nowych realiach. Najwięcej zyskają ci, którzy połączą inwestycje technologiczne z przejrzystą komunikacją klimatyczną i dobrą współpracą z klientami.

Przyspieszenie transformacji technologicznej

CBAM i rosnące ceny uprawnień ETS sprawiają, że inwestycje w niskoemisyjne technologie rosną w hierarchii decyzji zarządów. W praktyce widać kilka kierunków działania:

  • modernizacja istniejących instalacji BF-BOF – poprawa efektywności energetycznej, częściowe zastępowanie węgla paliwami alternatywnymi, optymalizacja procesów spiekania i koksowania,
  • rozwój i rozbudowa EAF – szczególnie tam, gdzie dostępny jest jakościowy złom i stabilne dostawy energii elektrycznej,
  • projekty DRI-H₂ (bezpośrednia redukcja rudy wodorem) – na razie głównie w formie pilotaży i demonstratorów, ale z ambicją przejścia do skali przemysłowej w kolejnych latach,
  • pilotażowe instalacje CCS/CCU – wychwytywanie i utylizacja bądź składowanie CO₂ w wybranych zakładach.

Kombinacja tych rozwiązań będzie zależeć od lokalnych warunków: dostępności złomu, infrastruktury energetycznej, sieci gazowej i potencjału do zagospodarowania CO₂. Huta zlokalizowana w regionie z dużym wolumenem złomu i rosnącym udziałem OZE w miksie energetycznym ma naturalne przewagi w przechodzeniu na EAF.

Budowa przewagi opartej na „zielonej stali”

Coraz więcej producentów wprowadza do oferty stal oznaczoną jako „green”, „low-carbon” lub „near zero”. Samo hasło nie wystarczy – wymagana będzie wiarygodna dokumentacja, spójna z systemami raportowania ESG, CBAM i taksonomią UE. Kluczowe będą:

  • rzetelne deklaracje środowiskowe produktu (EPD) oparte na zweryfikowanych danych,
  • cykliczne audytowanie metod obliczania emisji,
  • gotowość do udostępniania klientom danych na poziomie partii materiału, nie tylko uśrednionych wartości rocznych.
Warte uwagi:  Nowe wyzwania ESG (Environmental, Social, Governance) dla przemysłu ciężkiego

Producenci, którzy rozwiną takie praktyki wcześniej, mogą wejść do łańcuchów dostaw firm o wysokich ambicjach klimatycznych – producentów samochodów elektrycznych, urządzeń energetyki wiatrowej czy konstrukcji dla projektów finansowanych z „zielonych” obligacji. W wielu z nich cena produktu przestaje być jedynym kryterium, a ślad węglowy jest traktowany równorzędnie.

Współpraca z klientami przy projektowaniu niskoemisyjnych rozwiązań

Nowy kontekst regulacyjny sprzyja zacieśnianiu współpracy między hutami a odbiorcami. Zamiast sprzedawać „tony stali”, coraz częściej sprzedaje się zintegrowane rozwiązania, np. systemy konstrukcyjne zoptymalizowane pod kątem masy i emisji. Huta, która z inżynierami dewelopera przeprojektuje konstrukcję hal magazynowych, może zmniejszyć zużycie stali o kilka procent, a jednocześnie utrzymać marżę na wyższym poziomie, bo dostarcza wartość inżynierską, nie jedynie surowiec.

CBAM pośrednio wzmacnia ten trend: skoro koszt emisji z importu wyrównuje ceny, przewagi będą szukane w innowacyjności i partnerstwie technicznym. Działy sprzedaży będą musiały rozumieć nie tylko parametry wytrzymałościowe wyrobów, ale także ich parametry środowiskowe.

Strategie dostosowania dla producentów cementu

W cementowniach nacisk na redukcję emisji nie jest zjawiskiem nowym, ale CBAM zmienia tempo i skalę wymaganych działań. Kto nie nadąży, z czasem zacznie przegrywać nie tylko z krajowym konkurentem, lecz także z zagranicznymi producentami, którzy wprowadzą niskoemisyjne produkty na rynek UE.

Redukcja klinkieru i rozwój cementów wieloskładnikowych

Najprostszą ścieżką ograniczania emisji procesowych jest obniżanie zawartości klinkieru w cemencie. Coraz większą rolę odgrywają cementy z dodatkiem:

  • żużli wielkopiecowych,
  • popiołów lotnych,
  • glin kalcynowanych,
  • wypełniaczy wapiennych wysokiej jakości.

Z perspektywy CBAM i rynku oznacza to konieczność edukacji klientów. Projektanci i wykonawcy przyzwyczajeni do klasycznych typów cementu muszą nabrać zaufania do nowych receptur. Cementownie, które potrafią zapewnić stabilne parametry jakościowe i wsparcie techniczne przy przejściu na cementy wieloskładnikowe, zyskują przewagę. Dodatkowo zyskują argument w rozmowach z inwestorami: niższy ślad węglowy konstrukcji przy zachowaniu wymaganych parametrów technicznych.

Maksymalizacja wykorzystania paliw alternatywnych

Znaczącą część emisji w sektorze cementowym generuje spalanie paliw kopalnych w piecu obrotowym. Zastępowanie ich paliwami alternatywnymi (RDF, frakcje wysokokaloryczne z odpadów, biomasa) to jeden z głównych kierunków obniżania śladu węglowego. Oprócz redukcji emisji CO₂ pojawia się także korzyść w postaci zagospodarowania odpadów, co ma znaczenie w taksonomii i raportowaniu ESG.

Aby efektywnie zwiększać udział paliw alternatywnych, cementownia potrzebuje:

  • odpowiednio zaprojektowanego układu podawania i magazynowania paliw,
  • stabilnych łańcuchów dostaw od operatorów gospodarki odpadami,
  • dialogu z lokalnymi społecznościami i władzami w kwestiach środowiskowych (zapachy, emisje pyłów, transport).

CBAM wzmacnia atrakcyjność tego typu inwestycji, ponieważ każde dodatkowe obniżenie emisji na tonę klinkieru poprawia pozycję konkurencyjną zarówno na rynku UE, jak i w starciu z importem.

Nowe typy spoiw i innowacje materiałowe

Obok optymalizacji kominowej i paliwowej rośnie znaczenie rozwiązań bardziej przełomowych – spoiw opartych na innych niż tradycyjny klinkier mechanizmach wiązania. Przykładami są:

  • spoiwa geopolimerowe oparte na aktywowanych chemicznie materiałach glinokrzemianowych,
  • systemy wiążące wykorzystujące odpady przemysłowe (żużle, popioły, pyły hutnicze),
  • betony sekwestrujące CO₂ w trakcie dojrzewania.

Dla producentów cementu to szansa na poszerzenie portfolio o produkty o bardzo niskim śladzie węglowym, przeznaczone w pierwszej kolejności do projektów pilotażowych i inwestycji „flagowych” pod kątem ESG. CBAM, przenosząc koszt emisji na import, zwiększa relatywną konkurencyjność takich innowacji w porównaniu z klasycznym cementem z krajów trzecich.

Harmonogram wdrażania CBAM i praktyczne konsekwencje

Mechanizm CBAM nie zaczął działać z pełną mocą od pierwszego dnia – przewidziano okres przejściowy, w którym koncentruje się on głównie na obowiązkach raportowych. To okres, który producenci stali i cementu oraz importerzy powinni wykorzystać na przygotowanie organizacyjne i techniczne.

Okres przejściowy – raportowanie bez płatności

W pierwszej fazie CBAM skupia się na zbieraniu danych o emisjach związanych z importem. Importerzy składają deklaracje kwartalne, ale jeszcze nie muszą kupować certyfikatów. Ten etap ma kilka funkcji:

  • pozwala administracji sprawdzić jakość danych i dopracować system,
  • daje firmom czas na zbudowanie procedur bez natychmiastowego ryzyka kosztowego,
  • ujawnia, które łańcuchy dostaw są najbardziej emisyjne i gdzie ryzyko wzrostu kosztów będzie największe.

Dla przedsiębiorstw jest to praktyczny poligon. Ci, którzy potraktują ten etap poważnie, po wejściu w fazę płatności będą mieli przewagę informacyjną: lepiej oszacują przyszłe koszty, szybciej przeprowadzą negocjacje z dostawcami i klientami, unikną też kosztownych korekt.

Pełne wdrożenie – realny koszt emisji dla importu

Po zakończeniu okresu przejściowego system przechodzi do etapu, w którym konieczny jest zakup i umorzenie certyfikatów CBAM. W praktyce oznacza to, że:

  • importerzy włączają koszt certyfikatów do cen oferowanych klientom,
  • w łańcuchach dostaw rozpoczyna się przesuwanie kontraktów z dostawców wysokoemisyjnych do niskoemisyjnych,
  • budżety inwestycyjne producentów stali i cementu zaczynają uwzględniać CBAM jako istotny element uzasadnienia ekonomicznego projektów dekarbonizacyjnych.

Znaczenie danych o emisjach w relacjach z dostawcami spoza UE

Wejście CBAM w fazę płatności oznacza, że dane o emisjach przestają być „miłym dodatkiem”, a stają się walutą w negocjacjach handlowych. Dla importerów stali i cementu pierwszym wyzwaniem jest pozyskanie od dostawców spoza UE wiarygodnych, weryfikowalnych informacji o śladzie węglowym produktów. W wielu krajach takie systemy raportowania dopiero raczkują, co rodzi kilka praktycznych problemów:

  • różne metodologie liczenia emisji – część producentów posługuje się wskaźnikami branżowymi zamiast danych zakładowych,
  • brak audytu zewnętrznego – dane nie są potwierdzone przez niezależne jednostki,
  • istotne luki w łańcuchu wartości, np. brak informacji o emisjach z wydobycia surowców.

Importerzy, którzy zbudują standardy przekazywania danych (wzory formularzy, wymagane załączniki, zasady weryfikacji) i wdrożą je u dostawców, z czasem będą mieli lepszą pozycję negocjacyjną. Z kolei producenci stali i cementu w UE, dostarczając klientom precyzyjne informacje o emisjach, mogą stać się punktem odniesienia – to wobec ich standardu będą porównywane dane z importu.

W praktyce coraz częściej spotyka się zapisy w umowach z dostawcami spoza UE, które przewidują:

  • obowiązek udostępniania danych o emisjach w zdefiniowanym formacie,
  • prawo do audyty dostawcy w zakresie systemu raportowania emisji,
  • klauzule korygujące ceny, jeśli rzeczywiste emisje okażą się wyższe niż deklarowane.

Ryzyka niezgodności i sankcje dla importerów

CBAM przewiduje system kar za brak raportów, spóźnienia i podawanie nieprawdziwych danych. Dla wielu podmiotów, zwłaszcza mniejszych traderów, główne ryzyko wiąże się nie tyle z samą opłatą za emisje, co z utratą możliwości importu na rynek UE w razie powtarzających się naruszeń.

Aby ograniczyć te ryzyka, importerzy stali i cementu wdrażają rozwiązania, które do tej pory kojarzyły się głównie z dużymi grupami przemysłowymi:

  • wewnętrzne procedury compliance CBAM (instrukcje, matryce odpowiedzialności, checklisty),
  • powiązanie procesów zakupowych z walidacją danych o emisjach,
  • szkolenia dla działów sprzedaży, logistyki i finansów z konsekwencji błędów raportowych.

W jednym z europejskich portów duży dystrybutor wyrobów stalowych wprowadził zasadę, że każda partia z krajów objętych CBAM jest blokowana w systemie magazynowym do czasu zatwierdzenia danych o emisjach przez specjalistę ds. zgodności. Zmniejsza to ryzyko kar, ale wymusza lepsze planowanie rotacji zapasów i przepływów gotówki.

Dwie przemysłowe kominy z dymem na tle błękitnego nieba
Źródło: Pexels | Autor: Jan van der Wolf

Wpływ CBAM na konkurencyjność i struktury rynku

Cła węglowe nie działają w próżni – ich skutki rozlewają się na całą architekturę rynku stali i cementu, zarówno w UE, jak i poza nią. Zmieniają się marże, kierunki przepływu towarów, a także logika decyzji inwestycyjnych.

Przesunięcia w łańcuchach dostaw i „szara strefa”

Jednym z przewidywanych efektów CBAM jest próba omijania opłat poprzez zmianę kierunków handlu lub częściowe przetwarzanie produktów poza zakresem mechanizmu. W sektorze stali i cementu może to przybierać formy takie jak:

  • przekierowywanie eksportu z hut o wysokiej emisyjności na rynki poza UE i wprowadzanie do UE produkcji z zakładów „lepszych” klimatycznie w ramach tej samej grupy kapitałowej,
  • przekształcanie produktów tak, by formalnie nie wchodziły w zakres CBAM (np. dostawy komponentów lub półproduktów, dla których mechanizm nie został jeszcze rozszerzony),
  • korzystanie z pośredników w krajach trzecich, gdzie trudniej prześledzić faktyczne pochodzenie towaru.

Organizacje branżowe i administracja unijna monitorują te zjawiska, a dyskusje o ewentualnym rozszerzaniu listy produktów objętych mechanizmem trwają. Producentom stali i cementu w UE opłaca się angażować w ten dialog – to od szczegółów regulacji zależy, czy granica będzie rzeczywiście „szczelna”, czy też część konkurentów znajdzie luki.

Konsolidacja i rola dużych grup kapitałowych

Dostosowanie do CBAM wymaga kapitałochłonnych inwestycji: nowych pieców, linii DRI, instalacji CCS/CCU, magazynów paliw alternatywnych. Dla mniejszych producentów i niezależnych operatorów koszty wejścia w transformację mogą okazać się barierą nie do pokonania. Stąd rosnące znaczenie:

  • konsolidacji – przejęć i fuzji umożliwiających łączenie portfeli aktywów i źródeł finansowania,
  • joint venture pomiędzy producentami a firmami energetycznymi lub dostawcami wodoru,
  • modeli capital-light, w których infrastruktura niskoemisyjna jest budowana przez wyspecjalizowane spółki, a producenci korzystają z niej na podstawie długoterminowych kontraktów.
Warte uwagi:  Zrównoważony przemysł ciężki: utopia czy realna przyszłość?

W sektorze cementowym przykładem mogą być wspólne projekty kilku zakładów, które dzielą koszty budowy instalacji wychwytu CO₂ i infrastruktury rurociągowo-magazynowej. W hutnictwie analogiczną rolę pełnią klastry przemysłowe wokół portów i hubów wodorowych.

Pozycja UE wobec producentów z innych regionów

CBAM ma ograniczyć ryzyko ucieczki emisji, ale jednocześnie jest sygnałem globalnym: dostawcy, którzy chcą mieć stabilny dostęp do rynku unijnego, muszą uwzględniać koszt węgla w swoich strategiach. Już teraz część producentów stali z Turcji czy Bliskiego Wschodu ogłasza projekty elektrowni fotowoltaicznych i linii DRI na wodór, wyraźnie wskazując jako motyw presję regulacyjną ze strony UE.

Jeżeli te inwestycje zostaną skutecznie zrealizowane, za kilka lat na rynku pojawi się więcej niskoemisyjnej stali i cementu spoza Europy. W takim scenariuszu przewaga cenowa wynikająca z „bycia w UE” może stopniowo maleć, a o konkurencyjności decydować będą:

  • efektywność energetyczna i logistyka,
  • dostęp do taniej zielonej energii i wodoru,
  • zdolność do oferowania produktów o bardzo niskim śladzie węglowym z pełną dokumentacją.

Producenci europejscy, którzy potraktują CBAM jedynie jako barierę ochronną, mogą zostać zaskoczeni momentem, w którym konkurenci spoza UE osiągną zbliżony poziom emisyjności, a jednocześnie utrzymają niższe koszty pracy czy surowców.

Finansowanie transformacji i wsparcie publiczne

Dostosowanie produkcji stali i cementu do realiów CBAM wymaga dużych nakładów kapitałowych. Wiele projektów, które jeszcze kilka lat temu nie przechodziły wewnętrznej analizy opłacalności, dziś staje się realną opcją dzięki połączeniu sygnałów cenowych (ETS, CBAM) i dostępu do nowych instrumentów finansowych.

Powiązanie projektów dekarbonizacyjnych z EU ETS i CBAM

Wycena emisji w systemie EU ETS oraz koszt certyfikatów CBAM razem tworzą nową „ekonomikę emisji”. Dla producenta stali lub cementu opłacalność inwestycji niskoemisyjnych jest dziś analizowana z uwzględnieniem kilku strumieni korzyści:

  • mniejsze koszty zakupu uprawnień do emisji w EU ETS,
  • niższa ekspozycja klientów na koszty CBAM przy eksporcie do UE z zakładów poza Europą (w ramach grup międzynarodowych),
  • możliwość uzyskania preferencyjnego finansowania z banków i instytucji rozwoju dla projektów zgodnych z taksonomią.

To z kolei wpływa na sposób budowania biznesplanów. W analizach finansowych pojawiają się osobne sekcje dotyczące ryzyk regulacyjnych, cen uprawnień i wymaganych poziomów emisyjności produktu, a działy techniczne są angażowane dużo wcześniej niż kiedyś.

Źródła wsparcia: dotacje, pożyczki preferencyjne, kontrakty różnicowe

Producenci stali i cementu mają dziś do dyspozycji szersze spektrum narzędzi finansowania niż klasyczne kredyty inwestycyjne. W zależności od kraju i skali projektu dostępne są m.in.:

  • fundusze unijne na projekty demonstracyjne (np. w obszarze CCS/CCU, DRI-H₂, produkcji zielonego wodoru),
  • pożyczki klimatyczne z EBI i banków krajowych z obniżonym oprocentowaniem przy spełnieniu warunków emisyjności,
  • kontrakty różnicowe na CO₂, które gwarantują minimalną cenę redukcji emisji i zmniejszają ryzyko wahań cen uprawnień ETS,
  • zielone obligacje emitowane przez koncerny stalowe i cementowe z przeznaczeniem na konkretne projekty transformacyjne.

Kluczem do skutecznego pozyskania takiego finansowania jest spójność: plan redukcji emisji musi być kompatybilny z wymogami taksonomii, systemów raportowania ESG i oczekiwaniami inwestorów. CBAM, jako element otoczenia regulacyjnego, staje się ważną częścią historii inwestycyjnej, którą zarząd komunikuje rynkowi.

Rola kontraktów długoterminowych z odbiorcami

Silnym wsparciem dla inwestycji niskoemisyjnych są także długoterminowe umowy z odbiorcami końcowymi – np. koncernami motoryzacyjnymi, deweloperami infrastruktury czy producentami urządzeń energetycznych. Tego typu kontrakty coraz częściej zawierają:

  • cele emisyjności produktu w kolejnych latach,
  • mechanizmy podziału kosztów wynikających z wyższej ceny „zielonej stali” lub cementu,
  • klauzule umożliwiające wspólne aplikowanie o dotacje czy preferencyjne finansowanie.

Przykładowo producent konstrukcji stalowych może zobowiązać się do odbioru określonego wolumenu stali o obniżonym śladzie węglowym przez kilka lat, co z punktu widzenia huty stanowi argument przy rozmowach z bankami i instytucjami wsparcia publicznego.

Organizacja wewnętrzna i kompetencje wymagane w erze CBAM

CBAM nie jest wyłącznie tematem dla działów prawnych czy compliance. Dotyka sprzedaży, zakupów, produkcji, finansów i IT. Firmy, które traktują go jako projekt przekrojowy, szybciej stabilizują procesy i ograniczają koszty „uczenia się systemu”.

Nowe role i zadania w przedsiębiorstwach stalowych i cementowych

W wielu zakładach pojawiają się nowe funkcje lub istotnie zmieniają się zadania istniejących stanowisk. Do typowych ról związanych z CBAM należą:

  • koordynator CBAM/EU ETS – osoba spinająca dane z produkcji, logistyki, sprzedaży i finansów oraz odpowiedzialna za komunikację z administracją,
  • specjaliści ds. śladu węglowego produktów, którzy przygotowują EPD i analizy emisyjności dla poszczególnych asortymentów,
  • analitycy danych zajmujący się integracją systemów pomiarowych z narzędziami raportowania i hurtowniami danych.

Równolegle rośnie potrzeba szkoleń dla kadry zarządzającej średniego szczebla. Kierownicy produkcji czy logistyki muszą rozumieć, jak ich decyzje operacyjne – np. dobór mieszanki wsadowej w hucie lub udział paliw alternatywnych w piecu cementowym – przekładają się na wskaźniki emisyjności raportowane klientom i organom nadzoru.

Systemy IT i automatyzacja raportowania

Manualne zbieranie danych o emisjach na poziomie partii produktu szybko okazuje się niewykonalne przy większej skali. Dlatego coraz częściej wdraża się:

  • integrację systemów MES/SCADA z modułami raportowania emisji,
  • rozszerzenia systemów ERP o funkcje śledzenia śladu węglowego na poziomie zlecenia produkcyjnego,
  • dedykowane platformy CBAM wspierające generowanie deklaracji, archiwizację dokumentów i kontrolę spójności danych.

Pojawia się także potrzeba standaryzacji jednostek, czasów pomiaru i sposobów agregacji. Bez tego trudno porównać dane wewnętrzne z informacjami wymaganymi w formularzach CBAM, a ryzyko błędów rośnie wykładniczo wraz z wolumenem transakcji.

Kultura organizacyjna nastawiona na redukcję emisji

CBAM przyspiesza ewolucję kultury organizacyjnej w sektorze ciężkim. O ile wcześniej cele klimatyczne miewały charakter deklaratywny, o tyle teraz są powiązane z realnymi przepływami pieniężnymi. To zmienia podejście do drobnych usprawnień, które kiedyś przechodziły bez echa.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Co to jest CBAM i jaki ma cel w odniesieniu do stali i cementu?

CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) to unijny mechanizm dostosowujący ceny emisji CO₂ na granicach UE. Jego celem jest zrównanie kosztów emisji ponoszonych przez producentów w Unii z kosztami producentów spoza UE, którzy do tej pory często nie płacili za emisje lub płacili symbolicznie.

W przypadku stali i cementu CBAM ma ograniczyć przewagę cenową importu z krajów o mniej restrykcyjnej polityce klimatycznej oraz zmniejszyć ryzyko „ucieczki emisji”, czyli przenoszenia produkcji do takich regionów.

Kogo konkretnie dotyczy CBAM w sektorze stali i cementu?

CBAM dotyczy przede wszystkim importerów stali, wyrobów stalowych oraz cementu i klinkieru wprowadzanych na rynek UE. To importer jest formalnym podmiotem zobowiązanym do raportowania emisji i nabywania certyfikatów CBAM.

Pośrednio mechanizm wpływa jednak także na producentów w UE (hutnictwo, cementownie), producentów spoza UE oraz klientów końcowych, ponieważ zmienia się struktura kosztów i warunki konkurencji na rynku.

Jak w praktyce liczone są cła węglowe CBAM dla stali i cementu?

Wysokość należności CBAM zależy od tzw. emisji wbudowanych w produkt (embedded emissions). Najpierw określa się ślad węglowy na tonę wyrobu (np. t CO₂/t stali lub cementu), a następnie mnoży przez ilość importowanego produktu.

Otrzymaną wielkość emisji wyrażoną w tonach CO₂ przelicza się na liczbę wymaganych certyfikatów CBAM. Cena certyfikatów jest powiązana ze średnią ceną uprawnień do emisji w systemie EU ETS w danym okresie. W określonych przypadkach można odjąć koszty emisji już zapłacone w kraju produkcji, o ile zostaną spełnione wymogi dowodowe.

Jaki jest harmonogram wdrażania CBAM dla stali i cementu?

Wdrożenie CBAM odbywa się dwuetapowo. Najpierw funkcjonuje faza przejściowa (faza raportowania), w której importerzy muszą zbierać i raportować dane o emisjach związanych z importowanymi produktami, ale nie ponoszą jeszcze kosztu zakupu certyfikatów CBAM.

Po zakończeniu okresu przejściowego rozpocznie się faza pełna, w której do raportowania dołączy obowiązek nabywania certyfikatów CBAM. Jednocześnie dla sektorów objętych CBAM będą stopniowo wygaszane darmowe uprawnienia w EU ETS, co zwiększy znaczenie mechanizmu granicznego.

Jak CBAM wpływa na konkurencyjność unijnych producentów stali i cementu?

CBAM ma zmniejszyć przewagę cenową importu z krajów, gdzie nie ma realnych cen na emisje CO₂ lub są one niskie. Importowana stal i cement o wysokim śladzie węglowym zostaną obciążone kosztem zbliżonym do tego, który ponosi unijny producent działający w systemie EU ETS.

Dla hut i cementowni w UE oznacza to potencjalne wyrównanie szans konkurencyjnych, ale jednocześnie presję na przyspieszenie dekarbonizacji, zwiększenie efektywności energetycznej oraz lepsze zarządzanie kosztami energii i emisji.

Jakie obowiązki mają producenci stali i cementu w związku z CBAM, jeśli sami nie importują?

Nawet jeśli zakład nie importuje bezpośrednio, CBAM wymusza większą przejrzystość danych o śladzie węglowym produktów. Producenci muszą być przygotowani do udostępniania wiarygodnych danych o emisjach swoim kontrahentom, którzy importują lub eksportują ich wyroby.

W praktyce oznacza to konieczność wdrożenia systemów monitorowania i raportowania emisji, uporządkowania danych procesowych oraz zacieśnienia współpracy w łańcuchu dostaw, aby uniknąć stosowania niekorzystnych wartości domyślnych przy obliczaniu CBAM.

Jak powinni przygotować się producenci stali i cementu do pełnego wdrożenia CBAM?

Kluczowe jest wczesne przygotowanie organizacyjne i techniczne. Zakłady powinny:

  • wdrożyć dokładne metody pomiaru i raportowania emisji na poziomie produktu,
  • przeanalizować wpływ CBAM na koszty produkcji, marże i ceny sprzedaży,
  • opracować scenariusze cenowe związane z różnymi poziomami cen CO₂ w EU ETS,
  • zweryfikować i dostosować strategie zakupowe i sprzedażowe (kierunki importu, eksportu, struktura dostawców surowców).

Równolegle konieczne jest planowanie inwestycji w dekarbonizację procesów (np. efektywniejsze technologie, niższoemisyjne źródła energii), aby w długim okresie ograniczyć wrażliwość biznesu na rosnące koszty emisji.

Co warto zapamiętać

  • CBAM to nowy mechanizm UE, który wyrównuje koszty emisji CO₂ między producentami unijnymi a dostawcami spoza UE, aby import stali, cementu i innych energochłonnych produktów nie był tańszy dzięki niższym lub zerowym cenom emisji w krajach trzecich.
  • Mechanizm ma ograniczyć „ucieczkę emisji” poprzez utrudnienie przenoszenia produkcji do regionów o mniej restrykcyjnej polityce klimatycznej, wzmacniając konkurencyjność przemysłu UE na rynku wewnętrznym i w eksporcie.
  • CBAM obejmuje przede wszystkim stal i wyroby stalowe, cement i klinkier, aluminium, nawozy, energię elektryczną oraz wybrane produkty wodorowe, a importerzy tych towarów będą zobowiązani do zakupu certyfikatów powiązanych z emisjami wbudowanymi w produkt.
  • Cena certyfikatów CBAM będzie powiązana ze średnią ceną uprawnień EU ETS, a wraz z wygaszaniem darmowych uprawnień w EU ETS mechanizm cła węglowego stanie się głównym narzędziem ochrony przemysłu energochłonnego w UE.
  • Wprowadzono dwuetapowy harmonogram: najpierw fazę raportowania samych emisji bez płatności za certyfikaty, a następnie fazę pełną, w której zakup certyfikatów CBAM stanie się obowiązkowy.
  • Dla producentów stali i cementu CBAM oznacza istotne zmiany finansowe, technologiczne i strategiczne, wymuszając przyspieszoną modernizację, lepsze planowanie kosztów emisji oraz rewizję lokalizacji produkcji i łańcuchów dostaw.